Audyt strony firmowej powinien sprawdzić, czy odbiorca rozumie ofertę, znajduje potrzebne informacje i może skutecznie wysłać zapytanie. Dopiero w połączeniu z kontrolą techniczną, SEO i danymi o zachowaniu użytkowników otrzymujemy podstawę do decyzji, co poprawić przed zwiększeniem budżetu na promocję.
Estetyczna witryna może dobrze prezentować markę, a jednocześnie utrudniać kontakt. W naszych przeglądach szukamy konkretnych przeszkód: niejasnego pierwszego ekranu, brakującego działania przy ofercie, formularza tracącego kontekst czy niepełnej wersji językowej. Każda uwaga powinna prowadzić do sprawdzalnej zmiany.
1. Czy pierwszy ekran wyjaśnia, co oferujesz?
Patrzymy na stronę jak osoba, która trafia na nią pierwszy raz, również na telefonie. Czy wiadomo, czym zajmuje się firma, dla kogo pracuje i jaki następny krok proponuje? Sama nazwa, hasło i efektowne tło mogą nie wystarczyć.
Na stronie z portfolio warto pokazać reprezentatywną realizację i drogę do kolejnych prac. Na stronie usługowej potrzebny jest zrozumiały opis usługi oraz odnośnik do szczegółów lub kontaktu. Nie chodzi o zapełnienie pierwszego ekranu tekstem. Chodzi o odpowiedź na pytanie, z jaką sprawą można tu przyjść.
2. Czy zainteresowanie konkretną ofertą prowadzi do zapytania?
W jednym z naszych audytów strona prezentowała prace w atrakcyjnych wnętrzach i podawała ich wymiary oraz dostępność. Przy szczegółach pracy brakowało jednak bezpośredniego przycisku zapytania. Ogólny formularz nie przenosił informacji o tym, którą pracą zainteresował się odbiorca.
Zalecenie było konkretne: dodać przycisk „Zapytaj o tę pracę” i przekazywać jej tytuł do formularza. Podobny mechanizm sprawdza się przy usługach, szkoleniach czy nieruchomościach. Odbiorca nie powinien musieć ponownie wyszukiwać nazwy i odtwarzać kontekstu rozmowy.
Był to wniosek z audytu, nie wynik pomiaru po wdrożeniu. Bez danych nie deklarujemy, że taki przycisk zwiększył sprzedaż. Możemy natomiast wskazać przeszkodę, zaproponować jej usunięcie i określić sposób sprawdzenia efektu.
3. Czy oferta odpowiada na pytania przed kontaktem?
Sprawdzamy zakres usługi, sposób współpracy, terminy lub sposób ich ustalania oraz zasady wyceny. Jeśli cena wymaga rozmowy, można to jasno napisać i wyjaśnić, od czego zależy. Dobrze dobrane realizacje pokazują doświadczenie skuteczniej niż ogólne zapewnienia o profesjonalizmie.
Warto przejrzeć także biografie i opisy firmy. Długi tekst o wszystkim może przesłonić informacje potrzebne do wyboru usługi. Czasem lepsza jest krótka wersja z możliwością rozwinięcia, a obszerniejszy materiał trafia na osobną podstronę.
4. Czy formularz naprawdę działa i jest czytelny?
Sprawdzenie wyglądu formularza nie potwierdza dostarczenia wiadomości. W uzgodnionym teście przechodzimy całą drogę: wypełnienie pól, walidację, wysłanie, komunikat potwierdzenia i odbiór wiadomości. Ocenę techniczną oddzielamy od samej kontroli publicznego interfejsu.
Kontrolujemy widoczne opisy pól, komunikaty błędów, obsługę klawiaturą i działanie na telefonie. Wskazówki W3C dotyczące etykiet formularzy wyjaśniają, jak powiązać opis z właściwym polem. Sam tekst podpowiedzi znikający po rozpoczęciu pisania może utrudniać korzystanie z formularza.
Przy formularzu sprawdzamy też dostępność informacji o przetwarzaniu danych i zgodność widocznych komunikatów z rzeczywistym działaniem strony. Ocena dokumentów i obowiązków prawnych wymaga osobnego, właściwie określonego zakresu; przegląd witryny nie zastępuje takiej analizy.
5. Czy SEO opisuje tę samą ofertę, którą widzi klient?
Przeglądamy tytuły stron, opisy meta, główny nagłówek, odnośniki wewnętrzne, adresy kanoniczne i ustawienia indeksowania. Szukamy również pustych podstron, niedziałających linków i przypadków, gdy ważna treść jest trudna do odnalezienia. Metadane powinny opisywać zawartość konkretnej strony, a nie powtarzać wszędzie ogólny tekst o firmie.
Przy dwóch językach trzeba sprawdzić więcej niż tłumaczenie akapitu: menu, stopkę, formularz, przyciski, powiązania odpowiedników i hreflang. Angielski odbiorca może dotrzeć do dobrej treści, ale utknąć przy polskim formularzu albo wrócić do strony głównej po zmianie języka.
W treści stawiamy na jasne odpowiedzi, autentyczne przykłady, źródła i opis własnego doświadczenia. To jest zgodne z wytycznymi Google dotyczącymi pomocnych treści. Takie uporządkowanie ułatwia odbiorcom i systemom wyszukującym zrozumienie oferty. Nie daje gwarancji pozycji w Google ani cytowania przez AI.
6. Które poprawki wykonać najpierw?
Raport powinien rozróżniać problemy blokujące działanie, przeszkody w podejmowaniu decyzji i drobne korekty. Niedostarczona wiadomość z formularza ma zwykle większy priorytet niż kosmetyczna zmiana odstępu. Brak jasnego opisu usługi może być istotniejszy niż kolejna animacja.
Dla każdej uwagi warto zapisać adres strony, obserwację, zalecaną zmianę i kryterium odbioru. Przykład: „Przycisk przy realizacji otwiera formularz z jej nazwą, a wiadomość dociera do wskazanego odbiorcy”. Taką zmianę da się sprawdzić. Zalecenie „poprawić UX” pozostawia zbyt wiele niewiadomych.
Jak ocenić efekt audytu?
Audyt tworzy plan prac. Dopiero wdrożenie i pomiar pokazują ich wynik. Jeśli zbieramy dane, porównujemy zapytania i ukończenie formularzy z odpowiednim okresem oraz źródłem ruchu. Wzrost liczby wejść nie oznacza automatycznie wzrostu liczby wartościowych kontaktów.
Bez dostępu do analityki i skrzynki możemy ocenić czytelność oferty, interfejs i publiczne elementy SEO, ale nie potwierdzimy rzeczywistej skuteczności sprzedażowej. W raporcie powinno być jasno napisane, co sprawdzono, a co wymaga kolejnego etapu.
Chcesz ustalić, od czego zacząć?
Napisz do Projectic i podaj adres witryny, najważniejszą usługę oraz cel, który strona ma realizować. Przygotujemy zakres audytu dopasowany do sytuacji: od przeglądu oferty i drogi do kontaktu po weryfikację techniczną oraz plan wdrożenia. Możesz też zobaczyć nasze realizacje i zakres usług.